07 październik 2011

Dziennik jako narzędzie rozwiązywania problemów



Jednym z najlepszych narzędzi rozwoju osobistego jest po prostu... pisanie własnego dziennika.
Miałem ''papierowy'' dziennik od 1996 roku, a dwa lata temu zacząłem używać w tym celu programu, co jest dla mnie o wiele szybsze i wygodniejsze. Program którego używam to The Journal (Dziennik). Właśnie kupiłem druga kopię dla żony z uwagi na to, że sama zaczyna prowadzenie pamiętnika. Z pewnością możesz pisać swój dziennik na komputerze używając jedynie edytora tekstu. Jednak tym, co lubię w tym programie, jest wbudowany kalendarz, który sprawia, że łatwo i szybko można zobaczyć wpisy według daty. Można także przeszukiwać wpisy pod względem słów kluczowych.

Co robię ze swoim dziennikiem? Chociaż wielu ludzi używa dziennika, żeby zapisywać codzienne wydarzenia z życia, ja zazwyczaj nawet nie zawracam sobie głowy takimi wpisami. Rzadko też wracam do starych wpisów. Dla mnie jest on przede wszystkim narzędziem rozwiązywania problemów. Jest metodą na przemyślenie złożonych decyzji, dopóki nie osiągam punktu, w którym wszystko jest jasne i klarowne. Średnio tworzę 5-10 wpisów w pamiętniku miesięcznie. Zazwyczaj zaczynam nowy wpis od postawienia pytania lub określenia problemu, który chcę rozwiązać. Potem badam prawdopodobny obszar rozwiązań tego problemu. Czasami są to zagadnienia bardzo proste, np. ''Jaki powinienem wybrać temat mojej kolejnej przemowy (lub artykułu)?'' Ale w innych przypadkach zastanawiam się nad znacznie bardziej ogólnymi tematami, takimi jak: ''Gdzie chcę być w 2012, i co powinienem zacząć/przestać robić, żeby to osiągnąć?'' Czasami jedynie wymyślam możliwe rozwiązania. Czasami opisuję problem z różnych punktów widzenia, żeby go lepiej zrozumieć. Na przykład zadaję sobie pytanie: ''Jak Albert Einstein wyszedłby z tej sytuacji? Leonardo da Vinci? Jim Carey? Kapitan Picard?” Albo pytam samego siebie: ''Co jest dobrego w tym problemie? Jak mógłbym uniknąć potrzeby rozwiązania go? Jak wyglądałoby optymalne rozwiązanie?''

Tego typu ćwiczenia są dla mnie bardzo wartościowe. Kiedy próbuję rozwiązać problem tylko w myślach, często odnoszę sukces, jeśli problem jest prosty. Jednak zwykłe ''przemyślenie'' często zawodzi w przypadku bardziej złożonych kwestii. Albo w ogóle nie znajdę satysfakcjonującego rozwiązania, albo nie zrozumiem problemu na tyle, by podobały mi się rozwiązania, które wymyślam. Czasem znajdę rozwiązanie, które mi się podoba, ale.. po spojrzeniu na nie świeżym okiem, następnego dnia, nie wydaje mi się ono ani trochę inteligentne. Zamiast więc przemyśliwać wszystko w głowie, radzę sobie z tymi wielkimi, "kosmatymi" problemami poprzez opisywanie ich. 

Myślenie może często biec w kółko, a nasze mózgi mają tendencję do zbytniego generalizowania. Zazwyczaj dążymy do tego, by upraszczać różne rzeczy i klasyfikować je w odniesieniu do wzorca. Jednak czasem ważne jest, by rozważyć suche fakty bez dopasowywania do czegoś, co już znamy, bez przedwczesnego generalizowania - szczególnie ma to znaczenie w wypadku problemu, który już kiedyś rozwiązaliśmy. Przykładem może być prowadzenie własnego biznesu i doświadczenie tymczasowego spadku sprzedaży. Jeśli już kiedyś miałeś taki problem i sobie z nim poradziłeś, wciąż musisz wziąć pod uwagę, że spadek sprzedaży może mieć nowy, wyjątkowy powód, i że zastosowanie poprzedniego rozwiązania nie jest gwarancją sukcesu. Dzięki zgłębianiu problemu na papierze unikam biegania myślami w kółko, jest też łatwiej zidentyfikować w możliwych rozwiązaniach luki, którym trzeba się jeszcze przyjrzeć. Kiedy już opiszę jakiś problem z danej perspektywy, mogę tą część odłożyć i przejść do następnej. 

Zapis ułatwia przeanalizowanie problemu z wystarczającej ilości różnych perspektyw, bym potem był pewny, że na tyle rozumiem istotę problemu, by podjąć inteligentną decyzję. W gruncie rzeczy więc dziennik pozwala mi przezwyciężyć niektóre z ograniczeń mojego mózgu. Efektywnie zwiększa pamięć roboczą służącą do rozwiązywania problemów. Niektóre problemy z samej swej natury są zbyt duże, byśmy w pełni mogli je zrozumieć jedynie myśląc o nich. Możemy skupić nasz świadomy umysł bezpośrednio na małej cząstce danego zagadnienia. Nasze mózgi mają dość duże możliwości, ale są wciąż bardzo ograniczone w umiejętności skupiania się na wielu równoległych myślach. Na przykład, możesz zamknąć oczy i wyobrazić sobie jabłoń, ale czy możesz to zrobić ze stu odmiennych perspektyw jednocześnie i wybrać tą, z której widać najwięcej jabłek? Nawet tak proste pytanie, jak ''Co powinienem zjeść na kolację?'' jest wystarczające, by rzucić wyzwanie naszym mentalnym ograniczeniom. By naprawdę podjąć najlepszą możliwą decyzję, musielibyśmy rozważyć wszystkie możliwe dania, biorąc pod uwagę ich smak, konsystencję, wartość odżywczą, koszt, wygodę itd. Potem, dla relatywnie prostej decyzji takiej jak ta, moglibyśmy rozważyć trzy czy cztery opcje i wybrać tą, która wydaje się najlepsza w danym momencie. 

Co jednak, jeśli mamy podjąć znacznie ważniejszą decyzję, z daleko idącymi konsekwencjami, w wypadku której trzeba być pewnym, że nasze wybory są chociaż bliskie optymalnym? Życie jest pełne tego typu wyborów. Jaką karierę mam wybrać? Gdzie powinienem mieszkać? Lepiej wziąć rozwód, czy pozostać w nieszczęśliwym małżeństwie? Są to poważne, zmieniające życie decyzje. Z pewnością możesz podejmować je przypadkowo i bez dokładnych przemyśleń, ale to ty będziesz tym, który będzie musiał żyć z konsekwencjami. Jeśli nawet nie chce ci się wysilić, by użyć całego swojego intelektu w celu dokonania najlepszych wyborów - kiedy stawki są tak wysokie - to co to mówi o wartości, którą nadajesz swojemu życiu?

Podczas gdy nawet pisanie dziennika nie sprawi, że przezwyciężysz główne ograniczenia swojego umysłu i będziesz zdolny systematycznie rozważać miliony możliwych rozwiązań, analizowanie rzeczy na papierze jest chociaż krokiem w dobrym kierunku. Wciąż dużą częścią procesu podejmowania decyzji rządzić będzie nasza podświadomość, intuicja i emocje. Ale im więcej tego procesu możemy przesunąć do naszej świadomości (poprzez używanie kartki papieru lub ekranu komputera jako jej przedłużenia/rozszerzenia), tym więcej pewności zdobywamy co do przekonania, że decyzje, które podejmujemy, są właściwe. A w dłuższej perspektywie, po latach praktykowania umysłowej dyscypliny w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji, zbierzemy plon w postaci znacznie lepszych rezultatów w naszym życiu.

0 komentarze: